Niespokojne Słońce = niespokojny człowiek

Wiele osób odczuwa w ostatnim czasie skutki burz geomagnetycznych, które są wynikiem wyjątkowej aktywności Słońca. Zdaniem naukowców, na powierzchni Słońca pojawiła się olbrzymia plama, w której doszło do wybuchu, przez co na Ziemię dotarła potężna burza słoneczna, zwana też magnetyczną ze względu na wytwarzane intensywne zmiany pola magnetycznego. Przed tygodniem przyniosła malowniczą zorzę polarną, ale i zakłócenia w funkcjonowaniu biopola, emocji i zdrowia mieszkańców naszej planety.

Słońce to nie tylko źródło światła i ciepła, zasilające ziemskie życie i pracujące nieustannie od ponad 4,5 mld lat. Na Słońcu zachodzą ciągłe reakcje termojądrowe, a ich efektem jest emisja, która wysyłana w kosmos dociera do wielu planet, w tym do Ziemi. Badania potwierdzają, że aktywność na Słońcu zmienia się w cyklu około 11-letnim, a w czasie jego maksymalnej aktywności dochodzi do tzw. burz geomagnetycznych, podczas których na Słońcu pojawiają się potężne rozbłyski, a towarzyszą temu koronalne wyrzuty masy. W trakcie każdego z takich wyrzutów olbrzymia masa plazmy dociera z powierzchni Słońca w przestrzeń międzyplanetarną, by w ciągu od kilkunastu godzin do kilku dni pokonać odległość pomiędzy Słońcem a Ziemią w formie potężnych obłoków plazmy. Ostatni potężny rozbłysk promieniowania rentgenowskiego oraz koronalny wyrzut masy miał miejsce w sobotę 9-ego października 2021 i według NASA, był skierowany bezpośrednio w stronę Ziemi. W nocy z poniedziałku na wtorek tj. 11/12.10. 2021 pełen naładowanych cząstek wiatr słoneczny dotarł do ziemskich biegunów magnetycznych i wywołał w wysokich warstwach atmosfery burzę geomagnetyczną. Na północy pojawiła się przepiękna zorza polarna (dostrzegalna już na północnych krańcach Szkocji), a w ludzkim biopolu powstało uczucie zmęczenia, znużenia, dezorientacji, braku siły i ogólnego złego samopoczucia. Brzmi znajomo…?

Wpływ burz magnetycznych

Najpierw o tym, w jaki sposób aktywność słoneczna przynosi zachwycające zjawiskowe obrazy. Zorze polarne to różnokolorowe wstęgi, czasami przypominające zasłony lub smugi, powoli falujące lub pulsujące na tle nieba. Doskonale widoczne są w okolicach koła podbiegunowego, ale można je dostrzec nawet na średnich i niskich szerokościach geograficznych, nie tylko w rejonie Islandii, ale i na północnych krańcach Europy. Niewiele osób wie, że zjawisko zorzy polarnej ma bezpośredni związek z wybuchami plam słonecznych na Słońcu. Każda nowo uformowana plama otrzymuje nadany przez naukowców kolejny numer (dla celów jej identyfikacji), choć w skład plamy o danym numerze może wchodzić nawet od kilku do kilkudziesięciu plam różnej wielkości. Czym dokładnie są te plamy? Miejscami, gdzie temperatura jest o wiele niższa, niż w pozostałych regionach gwiazdy, a to za sprawą otaczających je pól magnetycznych. Im pola są silniejsze, tym plama staje się większa i chłodniejsza, zaś reakcje w niej zachodzące są bardziej gwałtowne, łącznie z eksplozjami, wyrzutami materii i rozbłyskami promieniowania rentgenowskiego o różnej sile. Im potężniejszy wybuch, tym bardziej zjawiskowa zorza polarna na Ziemi, bo wybuchowi plamy towarzyszy koronalny wyrzut chmury silnie naładowanych cząstek, elektronów i protonów, tworzących tzw. wiatr słoneczny. Ten z kolei od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin po wybuchu dociera do Ziemi, a uderzając w ziemskie bieguny magnetyczne powoduje powstanie burzy magnetycznej, której efektem jest pojawienie się zjawiskowych zórz polarnych. Zjawiska świetlne występują w górnych warstwach atmosfery, w jonosferze lub egzosferze na wysokości od 65 do 400 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, najczęściej w odległości 20-25 stopni od bieguna geomagnetycznego Ziemi, północnego lub południowego.

Kolory samej zorzy polarnej są efektem reakcji cząsteczek wiatru słonecznego z cząsteczkami powietrza. Kiedy wstęgi przybierają kolor czerwony, to cząsteczki wiatru słonecznego wchodzą w reakcję z azotem, jeśli zielony to świadczy o reakcji z tlenem, inne barwy to mieszanina gazów. Na północnej półkuli zorza jest najlepiej widzialna patrząc w kierunku północnym, około północy, kiedy dana część naszej planety jest zwrócona w kierunku przeciwnym do Słońca.

Aktywność Słońca a ludzkie zdrowie

O ile wiatr słoneczny niesie ze sobą z reguły dobrą energię, tworząc w ziemskiej przestrzeni wiele zjawisk i wpływając na różnorodność życia na Ziemi, o tyle nagłe wyrzuty dużej ilości energii ze Słońca nie są już korzystne. I nie chodzi tylko o zakłócenia w transmisji danych, przekazie internetowym, w sygnale radiowym, telewizyjnym, bo dobre systemy sobie z tym poradzą. I nie chodzi o promieniowanie rentgenowskie, które może być groźne dla astronautów, pilotów i pasażerów samolotów na wysokich szerokościach geograficznych, jako że Ziemia ma własne pole magnetyczne, chroniące przed plazmą. Chodzi przede wszystkim o ludzi, o ich zdrowie i życie. Zdaniem specjalistów, małe burze magnetyczne oddziałują na organizm człowieka bardziej negatywnie, niż silne burze – i to w przypadku także zupełnie zdrowych ludzi.

W jaki sposób przekłada się to na samopoczucie, emocje i zdrowie stricte fizyczne?

  • Uczucie rozdrażnienia
  • Odczuwana nadmierna nerwowość lub pobudzenie
  • Uczucie niepokoju
  • Senność
  • Zaburzenia i zakłócenia snu
  • Uczucie permanentnego zmęczenia, wyczerpanie
  • Obniżone samopoczucie, wahania emocji
  • U niektórych nadwrażliwych osób skoki ciśnienia
  • Zakłócenia koncentracji lub zdolności do pracy
  • Zaburzenia pamięci
  • Kołatanie serca
  • Mdłości
  • Bóle głowy
  • Remisje chorób psychicznych, zwiększona ilość ataków serca, wzrost poziomu agresji u ludzi
  • Dezorientacja układu hormonalnego u ludzi i zwierząt

Burze geomagnetyczne dekoncentrują zwierzęta, głównie te posiadające zmysł magnetorecepcji tj. orientacji w przestrzeni, dysponujące zdolnością wykrywania kierunku linii ziemskiego pola magnetycznego m.in. ptaki wędrowne, walenie, bydło, owce, renifery. Zmysł magnetyczny w formie szczątkowej posiada także człowiek. Zdaniem specjalistów, zaburzeniom zdrowotnym u ludzi można zapobiec, przeznaczając więcej czasu na odpoczynek i sen.

Doskonale wiemy, że Słońce w sposób bezpośredni i pośredni bierze udział także w wielu procesach zachodzących w ludzkim organizmie w sposób pozytywny. Witamina D3 powstaje w skórze człowieka pod wpływem promieni słonecznych, w drodze biosyntezy. Jej niedobór odpowiadają m.in. za krzywicę u dzieci i zwyrodnienia kostne u dorosłych. Zdaniem naukowców, im rzadszy kontakt ze słońcem, tym wzrasta ryzyko zachorowania na nadciśnienie i choroby krążenia, z którymi często idzie w parze niski poziom witaminy D. Dozowane właściwie promienie słoneczne wspierają leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów, astmy oraz gruźlicy. Odpowiednie nasłonecznienie organizmu ma także wpływ na poziom serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia, która nocą przekształca się w melatoninę odpowiadającą za sterowanie zegarem biologicznym i rytmem dobowym. W społeczeństwach, które cierpią na niedobór promieni słonecznych, są zauważane częstsze agresywne zachowania, krytykanctwo, ponuractwo. Niewiele osób wie, że brak promieni słonecznych uwidacznia się u osób z demencją i chorobą Alzheimera w sposób negatywny, bo wraz z zapadaniem zmroku stają się one pobudliwe, poirytowane albo opadają z sił.

Rola słonecznej gwiazdy

Rosyjscy naukowcy opracowali teorię, zgodnie z którą istnieje związek pomiędzy najwyższym cyklem aktywności Słońca powtarzającym się co ok. 11 lat, a zachowaniem ludzi. Przeanalizowali historię konfliktów, wojen i rewolucji pod kątem równoległej aktywności Słońca i odkryli, że wszelkie przewroty miały miejsce w latach intensywnego pojawiania się plam na Słońcu: od rewolucji francuskiej, poprzez powstania narodowowyzwoleńcze w XIX wieku, przez obalenie caratu i rewolucję w Rosji, po dojście do władzy osób takich jak Lenin, a jeszcze wcześniej Mahomet, czy Cromwell. Naukowcy dowiedli tym samym, że niespokojne Słońce sieje zamęt w umysłach ludzi, skłaniając ich do agresji i podejmowania ryzyka. Także Bank Rezerwy Federalnej w Atlancie opublikował zaskakujący wniosek o wpływie aktywności słonecznej na rynek finansowy, podkreślający związki między wahaniami nastrojów u ludzi, ich samopoczuciem i decyzjami inwestorów, a burzami słonecznymi.

Naukowcy przypominają również, że w ostatnich dwóch stuleciach miały miejsce trzy potężne momenty aktywności Słońca, które wpłynęły w istotny sposób na ludzkość. Pierwsze tzw. zdarzenie Carringtona w 1859 r. przyniosło najpoważniejszą zarejestrowaną burzę magnetyczną. Było to jeszcze przed erą powszechnej elektryczności, pomimo to plazma ze Słońca dotarła w okolice Ziemi po ponad 17 godzinach, powodując rozległą awarię sieci telegraficznej i energetycznej w ówczesnych Stanach; sprzęt ulegał spaleniu, wielu telegrafistów zostało porażonych prądem, ale nawet po wyłączeniu zasilania można było nadawać telegramy, bo tak silny był indukowany prąd. Według badań, nawet dzisiaj przy podobnym zdarzeniu w samych Stanach Zjednoczonych od 20 do 40 milionów ludzi musiałoby się zmierzyć z brakiem prądu, co udałoby się usunąć dopiero w czasie około 2 lat, ze stratami dla ekonomii rzędu 2,5 bln dolarów. Drugie zdarzenie miało miejsce w 1921 roku, a trzecie w 1989 roku, kiedy to plazma słoneczna po dotarciu w okolice Ziemi spowodowała awarię zasilania obejmującą ponad 6 milionów ludzi w rejonie Quebec w Kanadzie, zatrzymując Giełdę w Toronto na kilka godzin, a prąd przywrócono dopiero po dziewięciu godzinach.

Autor: Agnieszka Wykrota – Przysiwek

Specjalistka Psychologii Energii, Terapeutka Uzdrawiania Komórkowego

***

Fot.1. NASA. Wyrzut materii na Słońcu.

Fot. 2. Max Pixel Zorza polarna

Doktor | Anioł - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024
Powered by Quick.Cms | Webmaster by Zakładanie stron